Ślub Lucyny i Michała to było niesamowite wydarzenie. Michała znam z lat dzieciństwa, kiedy nie było jeszcze facebooka a telefon komórkowy służył tylko do dzwonienia i wysyłania smsów… Przypadkiem spotkaliśmy się na Poznańskich Targach Ślubnych,  gdzie miałem okazje prezentować swoje zdjęcia. Wpadliśmy na siebie w przejściu pomiędzy alejkami i jak się okazało ze wstępnej rozmowy, Michał szukał usługodawców na swoje wesele – w tym również fotografa ślubnego. Jakież było jego zdziwienie, gdy dowiedział się, że zajmuję się właśnie fotografią ślubną. Kilka dni później umówiliśmy się na spotkanie, po którym wspólnie z Lucyną zdecydowali, że to właśnie mi powierzą zadanie sfotografowania ich ślubu.

Ślub odbył się w pięknie położonym Country Parku w miejscowości Ceradz Kościelny.. Rozległe tereny z dala od wielkomiejskiego ruchu, pyszna kuchnia to niewątpliwie największe zalety tego miejsca.

Odkąd pamiętam Michał zawsze interesował się motoryzacją. Jego pasja wkrótce zamieniła się w regularną pracę. Współpracując blisko z Automobilklubem Wielkopolskim współorganizował już targi samochodów zabytkowych – tzw oldtimerów. Jako fanatyk starych samochodów byłem pewien, że Michał “załatwi”jakieś wyjątkowe auto do ślubu. Nie myliłem się – mogłem się tego w sumie po nim spodziewać. Co powiecie na to aby w tym wyjątkowym dniu pojechać do ślubu zabytkowym roadsterem – Mercedesem SSK z 1928 roku…? “Marcin takich aut na całym święcie jest kilkadziesiąt i w sumie to taki dom na kółkach – ale tego dnia to będzie nasz dom” – napisał mi Michał kilka dni przed planowaną uroczystością. Jak napisał tak zrobił i już kilka dni później mogłem podziwiać podjeżdżającą pod kościół Młodą Parę w przepięknym unikatowym aucie.

Przygotowania w Country Parku

Przygotowania przed ślubem to wyjątkowe chwile, które zawsze warto uwiecznić na zdjęciach. Reportaż ślubny można traktować jak książkę – a pierwszym jej rozdziałem są właśnie przygotowania. Michał i Lucyna przygotowywali się oddzielnie – każdy we własnym pomieszczeniu. Obydwoje czuli się swobodnie przed obiektywem – kompletnie nie dało się zauważyć u nich zdenerwowania. Trzeba przyznać, że wesele było przygotowane perfekcyjne. Lucyna i Michał włożyli dużo pracy aby samemu zbudować dekoracje na sali weselnej. W budowie dekoracji pomogli im przyjaciele, którzy do ostatniej chwili zawieszali girlandy, zdjęcia i wianki. Wyszło pięknie.

Uroczystość w Ceradzu Kościelnym

Ceremonia zaślubin odbyła się w Parafi pw. św Stanisława Biskupa i Męczennika w Ceradzu Kościelnym – kilka kilometrów od Country Parku. Kościół został zbudowany prawdopodobnie w I połowie XVI wieku. Pierwotnie była to jednonawowa budowla murowana, w stylu późnego gotyku. Podczas II wojny światowej świątynia wykorzystywana była przez władze okupacyjne jako magazyn. W czasach powojennych trzykrotnie dokonano gruntownych prac renowacyjnych. Całość wpisano do rejestru zabytków jako zespół sakralny kościoła parafialnego Św. Stanisława Biskupa i Męczennika

Para Młoda przyjechała na miejsce razem. Muszę przyznać, że wyglądali obłędnie pędząc po bezdrożach w historycznym oldtimerze. Mercedes co rusz wzbudzał zrozumiałe zainteresowanie okolicznych mieszkańców. Michał poszedł pod ołtarz sam i tam czekał na swoją wybrankę. Lucynę do kościoła wprowadził jej tata – tak jak nakazuje nieformalna tradycja. Chwila samej przysięgi małżeńskiej była bardzo podniosła i wzruszająca.

Szalone wesele w Country Parku

Na udane wesele składa się kilka czynników: pogoda, miejsce, atmosfera i muzyka. W przypadku Michała i Lucyny wszystko zagrało idealnie. Na parkingu Country Parku co chwila podjeżdżały zabytkowe samochody a w nich goście oczekujący na przybycie Młodej Pary. Po hucznym przywitaniu przyszedł czas na pierwszy taniec. Muszę jednoznacznie przyznać, że Para Młoda zachwyciła wszystkich gości zharmonizowanym i skomplikowanym układem tanecznym. Byłem pod ogromnym wrażeniem ich występu. Na pewno przygotowanie tak rozbudowanego układu kosztowało ich dużo pracy i wysiłku. To był zdecydowanie najlepszy “pierwszy taniec” tego sezonu ślubnego. Goście na sali bawili się świetnie. Parkiet był rozgrzany do czerwoności za każdym razem gdy tylko była puszczana muzyka. Nie zabrakło też tradycyjnego krojenia torta przez Pare Młodą.

 

Jeśli podoba się Tobie reportaż z Country Parku i szukasz aktualnie fotografa na swój ślub to zapraszam do kontaktu.

Zdjęcia z wesela Lucyny i Michała znajdziesz również na moim instagramie